!! DOTARLIŚMY DO NIEPUBLIKOWANYCH ROZMÓW TRENERA Z PIŁKARZAMI W CZASIE PRZERWY MECZU POLSKA – CZECHY!

SZATNIA REPREZENTACJI.

LEWANDOWSKI goli nogi. BLASZCZYKOWSKI wkłada kulki w buzi .

TRENER ZMUDA

Błaszczykowski, co ty kurwa odpierdalasz?

BŁASZCZYKOWSKI

Sefie, logopetka kasała mi trenofać.

TRENER ZMUDA

Ja pierdolę!

  Lewandowski! A ty znowu kurwa gilletta się trenujesz?

LEWANDOWSKI

Śmiejcie się, ale Ronaldo też goli.

TRENER ZMUDA

Do kurwy nędzy! Z kim ja muszę pracować!

Polański! Czemu żeś nic nie strzelił?

POLANSKI

Przez czecha kurwa! Zbiera kurwa lepiej niż always!

Zawodnicy śmieją się.

TRENER ZMUDA

!Co mówiłem?! Napierdalać nie?

TYTOŃ

(poważnie)

Szefie. Nasi chłopcy są zmęczeni.

TRENER ŻMUDA

(po chwili zastanowienia)

Racja tytuń, ty zawsze masz głowę na karku.

Przynieś hamburgery z maca i colę.

(ciszej do Tytonia)

 I przenieś krzyż ten, co ci dałem, od najświętszej panienki.

  Pobłogosławisz nam. Aha i snickersy z biedrobnki, chociaz produkt placement pierdolniemy.

Koniec zapisu.

!! NIEPUBLIKOWANY ZAPIS Z ROZMÓW POD KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY MECZU POLSKIEJ REPREZENTACJI Z GRECJĄ.

SPEAKER: Polska drużyna czekała w wielkich nerwach na mecz z Grecją. Czuła presję ze strony kibiców. Po wyjściu na boisko cała ta skumulowana energia wyszłaz nich i rzucili się do bitwy jak z procy. Aż w ok 30 minucie strzelili piękną bramkę „z byka”

SZATNIA:

Lewandowski (do Błaszczykowskiego):  Wygraliśmy mistrzostwa!

Błaszczykowski: Tak stary, jesteśmy świetni, to co idziemy na piwo?

Lewandowski: Czekaj zapytam się trenera.

Trene Żmuda: Słuchajcie chyba trzeba grać dalej, ale zadzwonię jeszcze do żony i się zapytam.

(po chwili)

Tener Zmuda: Słuchajcie faktycznie mistrzostwa się jeszcze nie skończyły. Jeszcze musimy dograć pierwszą połowę! i drugą!

Lewandowski: Panie trenerze co robimy!?

Trener Zmuda: (po chwili zasanowienia) Do obrony! Wszyscy pod swoją bramkę i pilnujcie jej chłopcy! Gdzie jest Błaszczykowski?

Lewandowski: W toalecie.

Trener Żmuda: Niech Bóg dopomoże!

(koniec zapisu)