KAC VEGAS PACINO – RECENZJA TWARDZIELI

Nabrałem się! Miała być dobra sensacja Stand Up Guys „Twardziele”, w roli głównej Al Pacino i Christopher Walken, a film okazał się komedią w stylu Kac Vegas!

Val Al Pacino wychodzi z więzienia. Twardziele Lionsgate 2013
Val Al Pacino wychodzi z więzienia.
Twardziele Lionsgate 2013

Al Pacino

Val „Al Pacino” wychodzi po dwudziestu ośmiu latach z więzienia. Czeka na niego jego jedyny przyjaciel Doc, w tej roli Christopher Walken. Niespodzianka jest taka, że czeka na niego z gnatem za plecami, bo na niego zlecenie.  Zaczyna się ostatnia noc Vala.

Val i Doc kradną samochód Dodge Challanger Twardziele Lionsgate 2013
Val i Doc kradną samochód Dodge Challanger
Twardziele Lionsgate 2013

Dziewczyny, żarcie i co dalej?

Początek jest nawet niezły. Zgryźliwi tetrycy Val i Doc włamują się do apteki po viagrę i leki na nadciśnienie żeby Val mógł sobie dobrze poruchać. Następnie alkohol, parę kresek, dobry stek i jeżdżenie STR Chalangerem. I znowu do burdelu. Na tym kończą się dobre pomysły reżyserowi.

Z przymróżeniem oka

Alex Addison Timlin Twardziele Lionsgate 2012
Alex Addison Timlin
Twardziele Lionsgate 2013

Kiedy uświadomimy sobie, że film to taka sobie komedia to lepiej się go ogląda, bo mamy mniejsze oczekiwania. Więc parę pochwał dla filmu ze średniej półki: Historia trzyma się kupy, Pacino i Walken stanowią dobraną parą. No i ciekawi nas jak film się skońzy. Dodatkowym atutem jest występujący w filmie czarny Dodge Challenger SRT 500 koni V8 i wnuczka Doca grana przez Addison Timlin. Jest na czym zawiesić oko.

twardziele_plakatTwardziele Stand Up Guys
USA 2012 Lionsgate
Reżyseria: Fisher Stevens
Muzyka: Lyle Workman
Obsada: Al Pacino, Christopher Walken
Ocena: 6,5/10

Reklamy

LIKWIDATOR – STARY JAJCARZ SCHWARZENEGGER

Gubernator Arnold Schwarzenegger znalazł czas żeby zagrać główną rolę w filmie The Last Stand „Likwidator” Zastanawiałem się jak odświeżą starego Schwarzeneggera.

Jaja na śniadanie

Szeryf Ray spokojnie pilnuje miasteczka SommertonSzeryf miasteczka Sommerton Ray Owens zjada na sniadanie omleta z serem, chociaż ma podwyższony cholesterol, ale nie zdrowie jest dla niego najważniejsze. Jest doświadczonym ex z wydziału antynakotykowego LA, który na starość osiadł w Sommerton, graniczącym z Meksykiem.

Likwidator 2013 Luis Guzmán (Mike) Fot. Lionsgate
Likwidator 2013 Luis Guzmán (Mike) Fot. Lionsgate

My place my home

Tak się składa, że przez jego miejscowość przejeżdża zbieg – szef kartelu narkotykowego Frank Martinez. Szeryf do tego nie dopuści, nawet za łapówkę 20 milionów dolarów. Doświadczenie Raya widzimy w scenie śmierci jednego z policjantów, wystarczy mu jedno spojrzenie na ciemną krew wątrobową żeby wiedzieć, że kompan nie przeżyje.

Zaczyna się jadka

Wejście szeryfa arnolda jest mocne, wielkim policyjnym pickupem rozjeżdża nieproszonych gości, pozostałych dobijając z dubeltówki. Wszystko to odbywa się przy akompaniamencie muzyki klasycznej. Niestety tutaj kończy sie poważny film, a zaczyna się komedia, miejscami śmieszna. Na końcu orientujemy się, że mieliśmy do czynienia z filmem przypominającym produkcje „Prawdziwe Kłamstwa” czy „Bohater Ostatniej Akcji”. Film jest pełen zwrotów typu „Kim ty jesteś??” „Jestem szeryfem”, pompatycznych scen i zbyt dużego dystansu Schwarzeneggera do granej postaci. Nie jest to sensacja w stylu Comando czy Predatora, ale Schwarzenegger już dawno przestał kręcić takie filmy.

3 sceny

Na koniec trzy sceny, które wzbudzają zainteresowanie, pierwsza scena filmu, przedstawiająca policjanta zażerającego się pączkiem. Scena gdy zbiegowi Maritezowi lokaj podaje garnitur w windzie. I trzecia scena pościgu Camaro za Corvettą w polu kukurydzy. Pozostawie bez komentarza, trzeba zobaczyć. (te sceny oczywiście)

Likwidator_plakatLikwidator The Last Stand
USA 2013 Lionsgate
Reżyseria: Kim Ji-woon
Muzyka: Mowg
Obsada: Arnold Schwarzenegger, Forest Whitaker Johnny Knoxville
Ocena: 6,5/10

.

.

.

I LOVE YOU PHILIP MORRIS

i_love_you_phillip_morris_plakatLubię być pozytywnie zaskoczony, więc staram sobie nie wyobrażać za dużo. A, że wyobraźnię mam bujną to ciężko mnie zaskoczyć pozytywnie. Chyba, że z zaskoczenia.

Trochę z zaskoczenia wczoraj oglądałem film na Polsacie „I love you Philip Morris” Polsat oglądam głównie w poniedziałki i wtorki wieczorem, bo wtedy są hity. A tutaj nagle zacząłem ogladać w środę. Nie wiedziałem, czego się spodziewać. Widzę Jim Carey gra pedała. Nowość. Potem nagle widzę Ewan McGregor, i też gra pedała!

I nawet nieźle im szło. Muszę powiedzieć, że McGregor zyskał w moich oczach, po Obi One i serialu „Przejadę motocyklem dokoła świata„. Wciągnąłem się w film i byłem ciekawy jak się skończy. Bo zapowiadał się smutno, chociaż były momenty zabawne (w końcu to komedia). Nagle mamy zwrot i chyba skończy sie dobrze, ale znowu zwrot i skończy sie źle! Kurwa nie dość, że smutny to jeszcze oparty na faktach! To już mam dosyć włączania najnowszych wiadomości. Kto w ogóle powiedział, że Dobra wiadomość to zła wiadomość? Jakiś kurwa pierdolony guru idiotów. Tak czy inaczej i tak dobry film.

I love You Philip Morris USA Francja 2009
reżyseria i scenariusz: John Requa, Glenn Ficarra
Występują: Jim Carrey, Evan McGregor
Muzyka: Nick Urata
Ocena: 7,5/10