!! NIEPUBLIKOWANY ZAPIS Z ROZMÓW POD KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY MECZU POLSKIEJ REPREZENTACJI Z GRECJĄ.

SPEAKER: Polska drużyna czekała w wielkich nerwach na mecz z Grecją. Czuła presję ze strony kibiców. Po wyjściu na boisko cała ta skumulowana energia wyszłaz nich i rzucili się do bitwy jak z procy. Aż w ok 30 minucie strzelili piękną bramkę „z byka”

SZATNIA:

Lewandowski (do Błaszczykowskiego):  Wygraliśmy mistrzostwa!

Błaszczykowski: Tak stary, jesteśmy świetni, to co idziemy na piwo?

Lewandowski: Czekaj zapytam się trenera.

Trene Żmuda: Słuchajcie chyba trzeba grać dalej, ale zadzwonię jeszcze do żony i się zapytam.

(po chwili)

Tener Zmuda: Słuchajcie faktycznie mistrzostwa się jeszcze nie skończyły. Jeszcze musimy dograć pierwszą połowę! i drugą!

Lewandowski: Panie trenerze co robimy!?

Trener Zmuda: (po chwili zasanowienia) Do obrony! Wszyscy pod swoją bramkę i pilnujcie jej chłopcy! Gdzie jest Błaszczykowski?

Lewandowski: W toalecie.

Trener Żmuda: Niech Bóg dopomoże!

(koniec zapisu)

Reklamy

Frank’s UP Frank’s DOWN

Kto miał jaja mógł nieźle zarobić w tym tygodniu na Franku – walucie szwajcarskiej. Na początku tygodnia Frank skoczył do poziomu 3,54 a pod koniec tygodnia mamy już 3,36. W relacji do złotego.

W poniedziałek w telewizji można było oglądać wypowiedzi ekspertów, na przykład w TVN CNBC Business, którzy mówili, że sytuacja jest tak rozchwiana w tej chwili, że na przykład Frank może skoczyć i do 4,36!

A wystarczyło popatrzeć na analizę techniczną i przyjąć, że nie wydarzą się żadne dramatyczne wydarzenia i brać kredyt we Franku alb grać na sell na Forexsie i pod koniec tygodnia zebrać żniwo.

Okazało się bowiem, że selektywna upadłość Grecji najpierw wszystkich bardzo przestraszyła, a jak ludzie się boją to kupują Franki, złoto, srebro, bo wydaje im się najbardziej stabilne, a następnie przeszła niczym małe zachwianie meteorologiczne. I wszyscy się już cieszyli, najbardziej oczywiście kraje południowe, i Grecja, która dostała około 400 miliardów Euro i połowę mniej długów do spłacenia bankom we Francji i w Niemczech.