World War Z TRAILER

Na wakacje czeka nas trochę „planowanych” blockbusterów. World War ZOMBIE wydaje się ciekawy tylko ze wzgledu na Brada Pitta, bo temat odgrzewany, chociażby Jestem Legendą ze Smitthem.

Superman to będzie kiszka, oczywiście oceniam po okładce, ale mam czuja. Dużo hałasu robią o nic. Powinni brać przykład z Iron Man 3, cicho siedział i nagle pobił rekord oglądalności. Super bohaterowie to dla mnie Batman i Ironman.

Iron_Man_3_plakatwielki_gatsby_plakatWorld_War_Z_Plakat

Filmy które będę chciał obejrzeć to Wielki Gatsby z Leonardo Di Caprio, i tu znów ze względu na aktora pierwszoplanowego, zastanawia mnie jak Leonardo zmienił akcent do tego filmu.  I pewnie StarTrek Into Darkness, to w celach czysto rozrywkowych, nigdy nie byłem fanem Startreka, natomiast ich pierwsza część była dobrze zmontowana.

Dzisiaj zjedziemy Madagaskar

Co mamy dzisiaj  w piątkowym superkinie – Madagaskar. Ble… chociaż pinwiny są fajne, ale! Czy przypadkiem co mądrzejści, ulegając presji uwielbienia Madagaskaru przez świat, nie mówią tak „że pingwiny są fajne” po to żeby nie być wykluczonym  z ogólnego trendu uwielbienia tego chujowego filmu? Anyway dla tych mądrzejszych zrobiono film z samymi pingwinami.

Wczoraj zrobiłem drugie podejście do Madagaskaru i okazało się, że jest głupi i nudny. Są beznadziejne podstawione głosy polskie i żarty w stylu uderzyłem sie stając na grabie przy muzyce „What a beautiful world”.

Taki film chyba można nazwać pop-kulturą, czyli kulturą masową. Po pierwsze, dlatego że jest popularny, a druga sprawa to fakt, że jest rysunkowy. Gdyby nie był rysunkowy to byłby tylko „pop”, ale tak to ta rysunkowość nadaje mu walorów artystycznych i dlatego dorośli mają wrażenie, że obcują z formą artyzmu. Give my a break. Madagaskar my ass!