Dzisiaj zjedziemy Madagaskar

Co mamy dzisiaj  w piątkowym superkinie – Madagaskar. Ble… chociaż pinwiny są fajne, ale! Czy przypadkiem co mądrzejści, ulegając presji uwielbienia Madagaskaru przez świat, nie mówią tak „że pingwiny są fajne” po to żeby nie być wykluczonym  z ogólnego trendu uwielbienia tego chujowego filmu? Anyway dla tych mądrzejszych zrobiono film z samymi pingwinami.

Wczoraj zrobiłem drugie podejście do Madagaskaru i okazało się, że jest głupi i nudny. Są beznadziejne podstawione głosy polskie i żarty w stylu uderzyłem sie stając na grabie przy muzyce „What a beautiful world”.

Taki film chyba można nazwać pop-kulturą, czyli kulturą masową. Po pierwsze, dlatego że jest popularny, a druga sprawa to fakt, że jest rysunkowy. Gdyby nie był rysunkowy to byłby tylko „pop”, ale tak to ta rysunkowość nadaje mu walorów artystycznych i dlatego dorośli mają wrażenie, że obcują z formą artyzmu. Give my a break. Madagaskar my ass!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s